środa, 5 grudnia 2012

Lidia Witek - Wybór Marty

Jeżeli lubicie czytać książki, wzruszające, które sprawiają że łzy same cisną się do oczu to polecam powieść Lidii Witek pt. '' Wybór Marty ''. I jeszcze jedno, przed rozpoczęciem lektury gorąco zachęcam do nabycia chusteczek higienicznych. Dawno, na żadnej książce tak nie płakałam i to wcale nie ze śmiechu lecz ze wzruszenia. 

Dlaczego akurat ta pozycja.? Przede wszystkim urzekła mnie okładka która niby jest zwykła, banalna i nieprzerysowana ale gdy zaczęłam zagłębiać się coraz bardziej w historię głównej bohaterki, zrozumiałam że właśnie tak powinny wyglądać istne giganty. Skromna okładka, a w środku - po prostu bajka!, od czasów Nevermore i Córki Dymu i Kości czegoś takiego nie przeżyłam - aby książka wywarła na mnie takie wrażenie. Chylę czoła przez Panią Witek.

Gdy wzięłam ją w ręce, nie byłam pewna czego się mogę spodziewać, nie wiem dlaczego ale nie przepadam za polskimi pisarzami i raczej ich książki omijam szerokim łukiem. Tak wiem, niezła ze mnie patriotka. Jednak, dzięki Pani Lidii mój stosunek do polskich pisarzy na pewno się ocieplił i będę starała się sięgać po literaturę polską a wierzę że z waszą pomocą kochani, uda mi się. 

Tytułowa Marta to młoda kobieta architekt, robiąca karierę w firmie w której pracuje, spełniająca się w życiu osobistym. Jednak życie jej komplikuje się w momencie kiedy do jej drzwi puka kuzynka spodziewająca się dziecka. Małgosia prosi Martę o pomoc, chce aby ta pomogła jej w znalezieniu lekarza który dokona aborcji. Głowa bohaterka absolutnie nie zgadza się na prośbę kuzynki. Po dłuższym czasie podejmuje decyzję która wywraca jej życie do góry nogami. Odrzuca wyjazd na zagraniczny kontrakt, zakochany w niej dżentelmen wyjeżdża sam.  Przedstawiona jest jako osoba poważna, spokojna, stanowcza. Jak to w życiu bywa, nie zawsze podejmuje trafne decyzje, jednakże nigdy nie zapomina o drugim człowieku i to jest dla niej najważniejsze.

Pani Witek wykonała kanał dobrej roboty nie tylko jeśli chodzi o bohaterów o czym powiem zaraz ale także jeżeli chodzi o akcję, fabułę itp. Kiedy jeszcze nie posiadałam bloga z recenzjami zauważyłam że recenzenci potrafią wyczuć tzw. '' fałsz '', wiedzieli kiedy książka jest pisana od niechcenia, dla kasy. Ja po pewnym czasie, także potrafiłam '' wyczuć '' czy książka jest napisana z przymusu, chęci zarobienia kasy czy z pasją i miłością do słowa pisanego. Mogę wam przysiąc z ręką na sercu że książka jest napisana w cudowny sposób i na pewno autorka włożyła wiele serca w każdą stronicę tego dzieła. Osoby które uwielbiają życiowe powieści, pełne refleksji, wspomnień, historii i tematy które w dzisiejszym świecie są numerem jeden: aborcja, śmierć, praca, miłość na pewno będą zadowolone sięgając po tę pozycję. Ciężko wbić mnie w fotel, Lidii się udało. Wydawać się może że książka zważając na tematykę może być ciężka i nie nadaje się dla młodego odbiorcy, nic bardziej mylnego.! Książka napisana jest lekkim, przejrzystym i miłym dla oka czytelnika językiem przez co pozycję czyta się jednym tchem, pragnąc coraz więcej i więcej. Akcja i fabuła również dopięte na ostatni guzik. Nie ma mowy na nudę, cały czas się coś dzieje. Odświeżanie starych znajomości, powrót do przeszłości, wspomnienia i decyzje głównej bohaterki. To wszystko sprawia że czytelnik zmuszony jest do wysnucia refleksji i zastanowić się '' Co z tym życiem ? ''.
 '' Wybór '' pokazuje nam że wszystkie decyzje które podejmujemy ciągną się za nami jak ( przepraszam za wyrażenie ) smród, wydawać się może '' to bez znaczenia którą drogę wybiorę, jakoś to będzie '' okazuje się że wcale nie. Każda decyzja którą podejmujemy chcąc nie chcąc wpływa na nasze życie, a to czy korzystnie czy wręcz przeciwnie - decydujemy sami. Tak więc, stwierdzenie '' Jestem Panem własnego losu '' idealnie się tu wpasowuje. Cała fabuła wydaje się podzielona również na wątki te ważne i mniej ważne, przez co książka nie nudzi i czytelnik nie gubi się w tym co czyta. Zdecydowanie plus. Jeżeli chodzi o akcję to autorka również nie zawiodła. Szybkie jej zwroty sprawiają że czytelnik w napięciu śledzi poczynania głównej bohaterki. Zapomniałabym dodać że historia opisana w książce, miała miejsce naprawdę.

Jeżeli chodzi o bohaterów autorka dała z siebie 100% o czym wspominałam wyżej. Wszystkie postaci są autentyczne dzięki czemu czytelnik może się z każdą z nich utożsamić. Z doświadczenia wiem że autorzy tworzą bohaterów ( czasem zupełnie nieświadomie, w końcu charaktery są różne ) którzy mają nas bawić do łez, być naszymi przewodnikami po różnych historiach, jednać sobie nasze serca i sprawiać że chcemy śledzić ich losy z wypiekami na twarzy no i oczywiście mają za zadanie uzależniać nas od danej pozycji byśmy przy każdej możliwej okazji sięgali po nią i zagłębiali się w nią coraz bardziej i bardziej, ale powstają też bohaterzy których wprost nienawidzimy, przez samą wzmiankę o nich mamy ochotę cisnąć tą książką w ścianę, porwać, spalić, nigdy do niej już nie wracać i oczywiście jak zobaczymy imię tego bohatera widniejące na stronicy rośnie nam ciśnienie +200 ( założę się że niekiedy jakieś niecenzuralne słowo w myślach też padło . Spotykamy się również z postaciami neutralnymi, które stanowią tylko tło, są neutralne, nie wywołują żadnych emocji po prostu występują w książce, no i w pewnym sensie odprężają. Główna bohaterka Marta, o której wspominałam wyżej jest bardzo ciepłą , wrażliwą osobą, wykazującą się empatią, która nad dobro swoje przedkłada dobro innych ludzi. Niewiele takich osób spotykamy w normalnym życiu. Jej postawa w tej pozycji od początku do końca pozostaje dla mnie wzorem do naśladowania i powinniśmy brać z niej przykład. Nigdy nie żałowała decyzji którą podjęła, decyzji która tak naprawdę zmieniła całe jej życie. Zastanawiam się jak postąpiłabym stając przed takim wyborem. 
Małgosia kuzynka Marty,  to samolubna egoistyczna dziewczyna,  która swoją decyzją niszczy wszystkich wokół. Poznajemy ją na początku książki, od pierwszego zetknięcia z jej osobą już działała mi na nerwy. Zacznijmy od tego że pojawiła się tak naprawdę znikąd i zaburzyła harmonię Marty raz na zawsze. Wyobraźcie sobie że w progu waszych drzwi staje osoba z którą macie lichy kontakt. Jest w ciąży, zaślepiona miłością do faceta, chce popełnić głupstwo którego później będzie żałowała do końca życia. Pomożecie jej? Wybijecie jej to z głowy? Czy zamkniecie jej drzwi przed nosem i zostawicie ją z tym wszystkim samą.? To bez znaczenia i tak popełni błąd który nie da jej spokoju, będzie nawiedzał ją dzień w dzień. To coś gorszego niż koszmar. Poczucie winy:? Być może. Stawiałabym jednak na znienawidzenie siebie z całego serca. W końcu jeden błąd, jedna szybka decyzja podjęta z własnej głupoty i zostaje uraz na całe życie.

Pewnie zauważyliście że jestem strasznie tajemnicza, jednakże nie chcę wam spalić najlepszych wątków. Bo co to za radość z czytania gdy będziecie wiedzieć 3/4 książki.? ŻADNA.

Książka wywarła na mnie duże wrażenie, nie spodziewałam się że polska książka może być tak dobra. Każdy może po nią sięgnąć, Pani Lidia starała się połączyć jakby dwa światy., nastolatkowie i dorośli, by jedni jak i drudzy czerpali przyjemność z czytania. Moim zdaniem bardzo fajnie jej to wyszło. Myślę że nawet najbardziej wybredny czytelnik sięgając po '' Wybór '' prędzej czy później wyciągnie chusteczkę ocierając łzy. '' Wybór Marty '' gwarantuje nam świetnie spędzony czas, przy pięknej, chwytającej za serce historii i autentycznych postaciach co jest ważne dla czytelnika.  Jeżeli dacie jej szansę i sięgniecie po tę pozycję gwarantuję że nie będziecie żałować.
PS: Nie zapomnijcie o chusteczkach! :)


'' Czymże jest happy end, jak nie zakończeniem akcji w wybranym miejscu i czasie? Rzeczywiście, wszyscy już wstali od świątecznego stołu, rozeszli się drogami życia w różne strony, a ono popłynęło dalej... '' 


10/10

4 komentarze:

  1. Jakiś czas temu wygrałam tą książkę w konkursie, ale jeszcze jej nie czytałam. Trochę mnie przeraża objętość stron:-), Ale myślę, że w wolnej chwili zaznajomię się z historią tejże powieści.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna, naprawdę świetna recenzja. Z chęcią przeczytałabym tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobra recenzja :)

    zapraszam na mojego bloga, też pisuję recenzje :)
    http://ksiezycownia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kto wie - może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń