poniedziałek, 5 listopada 2012

Joseph Spillmann - Tajemnica Spowiedzi

Nigdy nie przepadałam za książkami o tematyce religii. Wydawały mi się nudne i sądziłam że oprócz przekazu '' Bóg nas kocha, Bóg tak chciał '' nic ciekawego tam nie zjadę, więc jak można się domyślić książki o tej tematyce omijałam szerokim łukiem. W sumie to nie wiem dlaczego chciałam przeczytać tę książkę, coś mnie do niej ciągnęło. Pierwsze wrażenie to oczywiście okładka która może i jest skromna ale idealnie wpasowywuje się w klimat książki no i po prostu mnie urzekła!. Drugą rzeczą to opis z tyłu książki. Ksiądz posądzony o morderstwo? Może być ciekawie... i było. Nawet bardzo. Tak wiem, pewnie teraz zostałabym zaatakowana przez plagę starszych pań.. oj tam, oj tam.

Prowansja. Rok 1888. Autor zabiera nas do małego miasteczka o nazwie Sainte-Victoire. W swoje skromne progi zaprasza nas ksiądz François Montmoulin. Ubogi mężczyzna z wielkim sercem. Czyli typowy stereotyp księdza, mogłoby się wydawać że temat oklepany i będzie wiało nudą, ale z tego co zauważyłam z każdą przekręconą stronicą Joseph lubi zaskakiwać, pozytywnie oczywiście. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak lubiłam tego księdza, co nie oznacza że będę teraz pochłaniała książki z '' klechami '' w roli głównej. Co to, to nie. Nadal jestem uczulona na tym punkcie. Montmoulin swoją postawą wobec ludzi zyskał sobie dużą rzeszę zwolenników, ale i również sporo wrogów. Wszystko ulega zmianie gdy z dnia na dzień ksiądz zostaje oskarżony o zabójstwo starej Blanchard, wszyscy się od niego odwracają, znika szacunek i przyjazny, ciepły stosunek do proboszcza. Zostaje tylko nienawiść i żądza jak najszybszej śmierci dla oprawcy. Ciężkie dowody zostają postawione duchownemu, nie ma szansy żeby się wybronił, nie ma światków, wszystko świadczy przeciwko niemu, a biedny François nie ma nawet jak się bronić, no bo jak? Skoro obowiązuje go tajemnica spowiedzi ?.

Książka jest napisana lekkim językiem, dzięki czemu szybko i przyjemnie się czyta. Możemy liczyć także na obszerne roździały dzięki czemu nie ma ryzyka że w którymś momencie zgubimy wątek lub że szybkie zwroty akcji zaczną nam doskwierać i staną się niezrozumiałe. Autor idealnie rozpracował tę powieść. Treść wzbogacona została także o piękne opisy miejsc, uczuć, bohaterów przez co bardzo łatwo wczuć się w klimat owej pozycji. Joseph dużo miejsca poświęcił też sądowi, ogólnie wszystkim którzy chodź trochę mają do czynienia z prawem, czyli np. policja, więzienie itd. Zaciekawiło mnie to, bo kto by nie chciał wiedzieć jak w dawnych czasach to wszystko funkcjonowało?.Autor, ma także oryginalny, wyjątkowy  styl pisania dzięki czemu czytelnik z uwagą śledzi losy Montmoulina. Pisze ciekawie, obszernie i wszyscy mają swoje pięć minut, oraz konkretną rolę do spełnienia którą udało im się wykonać w stu procentach. Nie mam pojęcia ile Autor siedział nad tą książką, ale wykonał na prawdę kawał dobrej roboty, na długo książka ta zapadnie w mojej pamięci. Nie żałuję żadnej sekundy spędzonej nad tą książką, było warto. Wychwalam ją pod niebiosa jak serię Corpus Delicti której jestem wierna od jakiegoś czasu, ale co tam. Jak warta przeczytania to trzeba, nie?. Więc trochę was jeszcze po zanudzam. 

Tak jak pisałam wcześniej, w książce mamy idealny zarys postaci i każda ma do spełnienia swoją rolę. Postaci co najważniejsze są AUTENTYCZNE a nie przerysowane czego bardzo nie lubię bo czuję się w jakiś sposób oszukana. Lubię się utożsamiać z bohaterami bo wtedy książka jest ciekawsza i wciąga. Nie będę wypisywała kolejno bohaterów i opisywała bo to nie ma sensu. Ktoś kto przeczyta to '' Tajemnicę '' może mieć inne spostrzeżenia i uczucia co do niektórych postaci niż ja, a zresztą fajnie oswajać się z postaciami jak ich się nie zna i dopiero czytasz pierwsze stronice książki. A o najważniejszym bohaterze wam wspomniałam powyżej, więcej musicie się dowiedzieć sami - czytając ją. A bym zapomniała ! Wydarzenia te na prawdę miały miejsce, ale jak twierdzi Autor - on wymyślił całą tę historię.

Dzieło Josepha to łapiąca za serce, historia człowieka który stał się ofiarą tajemnicy spowiedzi, ale mimo to nigdy nie przestał wierzyć że Bóg mu pomoże. Tę pozycję polecam nawet tym którzy tak jak ja tematykę religii omijają szerokim łukiem. Warto, przeczytać. Czytelnik zaczyna snuć refleksje i jest pod wrażeniem jak można być nie ugiętym i tak zdecydowanym człowiekiem jak ten ksiądz. Spotkało go upokorzenie, opinia jego rodziny została zszargana, chrześcijaństwo też zostaje wystawione na próbę, a mimo to on gorliwie modli się i wierzy że Bóg mu dopomoże i oczyści go z zarzutów. Wyobraźcie sobie, kto w tych czasach bezinteresownie pomoże?. No właśnie. A Montmoulin potrafił oddać swoje ostatnie sue potrzebującym. '' Tajemnica Spowiedzi '' to pozycja wyjątkowa, płakałam, wkurzałam się, uśmiechałam i śmiała wraz z bohaterami.Ukazuje niezniszczalną więź z Bogiem, która w każdej chwili może zostać wystawiona na ciężką próbę. Historia ta pokazuje że nawet w najgorszych momentach nie można trafić nadziei, bo cierpienie zostanie w końcu wynagrodzone. I co najważniejsze Autor stworzył taką otoczkę wokół tej pozycji że w każdej chwili mogłam się przenieść w świat który stworzył i przeżywać każdą emocję wraz z postaciami. Jeszcze raz serdecznie wam polecam, nie zawiedziecie się. 


'' -Słyszała pani, sąsiadko ?. Panią Blanchard zamordowano ! - krzyknęła przez ulicę Camille  do Sybille. ''


10/10

2 komentarze:

  1. Lubię powieści, w których jest nurt religijny, dlatego już na wstępnie zaciekawiła ,,Tajemnica Spowiedzi''. Rozejrzę się zatem za nią w wolnej chwili i przeczytam, jak będę miała okazje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale skoro Ciebie tak pozytywnie zaskoczyła i tak miło wspominasz jej lekturę, to z pewnością i mnie przypadnie do gustu :)
    \Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń