piątek, 21 września 2012

Gail Carriger - Bezduszna

Książkę kupiłam jakiś czas temu na allegro, jeżeli macie chrapkę na jakąś konkretną pozycję a nie chcecie wydać powiedźmy tych 40zł. na książkę to zachęcam was do szukania właśnie na allegro!. Ja kupiłam '' Bezduszną '' za 10zł normalnie kosztuje 34zł - jest różnica? jest. Także jeszcze raz zachęcam do zaglądania na allegro :)!. Wracając... na tę pozycję polowałam już od jakiegoś czasu, mnóstwo pochlebnych recenzji, słów zachęcających do przeczytania, po prostu musiałam ją mieć. Szczerze mówiąc trochę się zawiodłam, spodziewałam się czegoś lepszego, ale nie przeczę że po II tom na pewno sięgnę.

Gali przenosi nas do odległych czasów, a mianowicie końcówka XIXw. Kobiety w pięknych gorsetach i sukniach eksponujących ich atuty, mężczyźni również gustownie i modnie odziani. Gdzieś po bokach czają się wampiry i wilkołaki, pewnie teraz sobie myślicie - oklepane, o zgrozo wszędzie to samo, szkoda czasu, ale wyobraźcie sobie dwudziestosześcioletnią starą pannę, brzydką, z wielkim nochalem, obfitym biustem i ciętym językiem ( co damie w tamtych czasach absolutnie nie przystoi ) okładającą wampira parasolką. Już robi się ciekawiej, nieprawdaż?. Mowa oczywiście o Alexi Tarabotti nie jakiejś tam zwykłej zrzędzącej babie, a o inteligentnej, oczytanej kobiecie której nie śpieszy się by stanąć na ślubnym kobiercu, przez co jest traktowana jak dziwoląg w swojej rodzinie. 
A bym zapomniała! i jest kobietą bezduszną i nie chodzi tu bynajmniej o jej zgryźliwość czy chłód, a mianowicie Panna Tarabotti nie posiada duszy. O przypadłości tej niezwykłej kobiety nie wie nawet jej rodzina, wyjątkiem jest BUR ( Biuro Ultranaturalnych Rzeczy ), którzy o wyjątkowych zdolnościach Alexii do neutralizowania mocy nadprzyrodzonych, mają zapisane w aktach i nie tylko ona jest zapisana do BUR'U - wszyscy nadprzyrodzeni ( wampiry, wilkołaki, duchy ) znajdują się w rejestrze. Panowała harmonia i spokój, osoby nadprzyrodzone żyły sobie spokojnie wśród ludzi - do czasu gdy w niewyjaśnionych okolicznościach znikają wampiry a pojawiają się nowe do których nie przyznaje się królowa ula. 

Autorce udało się wprowadzić powiew świeżości jeśli chodzi o fantastykę. Temat wilkołaków i wampirów od czasu powstania Sagi Zmierzch, stał się mocno oklepany, nagle wszyscy zaczęli pisać na ten temat, przez co ciężko było trafić na konkretną, fajną pozycję. Tutaj autorka wprowadza, Królowe Uli, Trutnie, Duchy, Szalonych Naukowców i wiele wiele innych istotnych, ciekawych rzeczy co różni '' Bezduszną '' od oklepanych Paranormali. Odniosłam wrażenie że autorka świetnie bawiła się, układając dialogi Panny Bezdusznej z Lordem Macconem. Cięte riposty, wartka chociaż momentami przewidywalna akcja, doskonałe postaci, rozbudowany, ciekawy, namiętny wątek miłosny oraz wyszukany język, zdecydowanie wpłynęły zdecydowanie na korzyść Gali. Autorka dokłada do tego jeszcze nutkę humoru, sepleniący wampir, taniec samicy w wykonaniu starej panny, Lord Maccon siedzący na jeżu, to tylko kilka przykładów humorystycznego podejścia Carriger. Przyznam się bez bicia że były momenty w których nieźle się uśmiałam. 

Uwielbiam dopracowanych, ciekawych bohaterów o czym mogliście przekonać się nie raz, ponieważ zawsze poświęcam im osobny wątek w recenzji. Tak na prawdę to dzięki wyrazistym postaciom zapamiętuję książkę i dodaję je do kręgu ulubionych. Bo jest coś gorszego niż irytujący bohater z którym trzeba mieć do czynienia przez całą książkę?. Chyba nie. Przynajmniej ja tak sądzę.  Tak na prawdę nie ma sensu zagłębiać się w bohaterów bo jaki mówiłam wcześniej wszyscy są genialni, a opisywać wszystkich nie ma sensu, bo zabrałabym wam tylko frajdę. Powiem wam tylko tyle że jest z czego się pośmiać, Gail wykonała kawał dobrej roboty. Chylę czoło, ale o tym się przekonacie sięgając po tę pozycję.

Książkę czyta się jednym tchem i z uśmiechem stale goszczącym na naszej twarzy oraz częstym wybuchem śmiechu. Autorka wykonała kawał dobrej roboty jeśli chodzi o główną bohaterkę dzięki czemu książka ma nutkę ironii co dodaje tylko smaku '' Bezdusznej ''. Świetnie został ukazany świat wilkołaków jak i wampirów oraz ich sług czyli trutni, aż człowiek sam pragnie takich oddanych sług. I wszystko jest utrzymane w dobrym smaku. Wyobraźcie sobie że wampiry zanim ugryzą pytają ofiarę o zgodę, bo przecież nie przystoi w XIX w. rzucać się na panienki bez pytania, albo wilkołaki ślęczące nad papierkową robotą. Brzmi śmiesznie ?. Bo właśnie w tym klimacie utrzymana jest książka Gali Carriger. Jednym słowem jest śmiesznie, ciekawie, pomysłowo i jak przystało na główną bohaterkę, ironicznie.Plusem jest także osadzenie fabuły w dziewiętnastowiecznym Londynie. Książkę polecam szczególnie Panią, ponieważ Panowie nie odnaleźli by się w sytuacji że to nie Oni mają władzę, tylko kobiety. Jeśli macie ochotę na powiew świeżości jeżeli chodzi o Paranormale to zachęcam do lektury '' Bezdusznej '', nie pożałujecie. Chociaż przyznam wam się że na początku się zraziłam, tyle pochlebnych recenzji, wychwalania pod niebiosa. Bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem tej pozycji, ponieważ ilekroć zaczynałam to szczerze mówiąc jakoś mi nie podchodziło, na szczęście się przemogłam i nie żałuję. Na prawdę wartościowa książka - chociaż czegoś mi brakowało. Słyszałam że druga część jeszcze lepsza więc zostaje mi tylko zacierać łapki i czekać na jakąś dobrą okazję. 

'' - Jak to możliwe, panno Tarabotti, iż zastaję panią w centrum każdego zamieszania. ? ''

9/10

10 komentarzy:

  1. Chyba będę musiała rozejrzeć się za tą książką:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety spasuje, gdyż mimo, iż ta seria zbiera entuzjastyczne recenzje, to ja jednak nie przepadam za czasami wiktoriańskimi. Zdecydowanie preferuje reali bardziej współczesne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się koniecznie zapoznać z całą tą serią ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakiś czas temu zastanawiałam się czy może rozpocząć czytanie tej serii, ale jakoś sobie ją darowałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety ale nie mam przekonania co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Za każdym razem, gdy czytam taką recenzje mam ochotę czytać już, teraz. Szkoda, że gdy wchodzę do księgarni zupełnie o niej zapominam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. od dawna chcę przeczytać, ale jakoś nie wpadła mi do tej pory w ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się bardzo podobała :) Może dlatego,że uwielbiam wiktoriańską Anglię? Ach, te klimaty!
    Zresztą, napisałam dlaczego tu: http://my-paper-paradise.blogspot.com/2012/07/bezduszna-gail-carriger.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Początkowo byłam bardzo niechętnie nastawiona wobec tej książki, jednak w miarę jak czytałam coraz więcej pozytywnych opinii o niej, doszłam do wniosku, że koniecznie muszę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Poszukuję :)
    Ale jakoś ostatnio kiepsko u mnie z funduszami, a w bibliotece nie ma...

    zapraszam do mnie (dopiero się rozkręcam)
    http://ksiezycownia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń