sobota, 23 czerwca 2012

Paul L. Maier - Ślad życia, ślad śmierci

Od wydawcy : '' Zupełnie niedawno pewne odkrycie archeologiczne zagroziło kryzysem zachodniego świata.       Było niczym cywilizacyjne tsunami. Dotyczyło bezpośrednio co trzeciego mieszkańca Ziemi, mniej więcej dwóch miliardów ludzi. Ich sens życia został nagle brutalnie podważony... Pękł niczym mydlana bańka... Co ciekawe, za tym całym zamieszaniem, pogrążającym świat w chaosie, o którym rozpisywały się najważniejsze dzienniki w każdym kraju, stał profesor Harvardu dr Jonathan Weber. Ten wyjątkowy prawny człowiek prowadził w Izraelu prace wykopaliskowe, korzystając z rocznego urlopu na swej uczelni. Niestety, znalazł coś, co z jednej strony wydawało się marzeniem każdego archeologa, z drugiej jednak okazało się przekleństwem, które mogło zamienić życie w koszmar. Mówiąc wprost, to znalezisko sprawia, iż w gruzach leży nie tylko przyszłość archeologii...
Każda stronica tego thillera, wiarygodnego od strony naukowej, zmusza do postawienia pytań, od których jak od cienia nie sposób się uwolnić... Najważniejsze z nich jest tak przerażające, że nawet trudno je wypowiedzieć... Nie przechodzi przez usta... Inne, niemniej dramatyczne, dotyczą jutra naszego świata, które wcale nie jest tak oczywiste... ''

'' Ślad życia, ślad śmierci '' otrzymałam dzięki wydawnictwu PROMIC  . Jest to moje pierwsze spotkanie z serią '' Corpus delicti '' i na pewno nie ostatnia. Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Nie miałam pojęcia czego mogę się spodziewać po tej książce, nie żywiłam do niej jakoś specjalnie nadziei, ale cieszę się że zdecydowałam się na nią. A dlaczego?. Zapraszam niżej.

Autor zabiera nas w podróż do Izraela, a dokładniej na wykopaliska. Niby nie ma nic w tym szałowego, gdyby nie to że odkryto ciało Józefa z Biblii. Ale o tym zaraz. Paul pisze łatwym i lekkim językiem dzięki czemu książkę czyta się przyjemnie i dość szybko, nie trzeba czytać w skupieniu ale gwarantuję wam że jak zaczniecie ją chłonąć to już się nie oderwiecie, książka jest bardzo wciągająca. Szybkie zwroty akcji, świetna fabuła i bohaterowie normalnie cud miód!. Wszystko idealnie zaplanowane od początku do końca. Nie ma mowy na nudę, autor cały czas zaskakuje i co najważniejsze książka nie jest przewidywalna. Autor funduje nam także zmyłki, co jest plusem bo nigdy nie wiadomo co się stanie gdy przewrócimy kartkę.

Od dawna książka nie dostarczyła mi takich emocji. Mimo że cały czas przeplatają się wątki religijne za którymi nie przepadałam tak teraz polubiłam. Chylę czoła przez autorem, wykonał kawał dobrej roboty od czasów '' Córki Dymu i Kości '' żadna książka nie złapała mnie za serce, aż do teraz gdy wdarł się w nie '' Ślad życia, ślad śmierci ''.

Jak zachowają się chrześcijanie na wieść że katolicyzm to jedno wielkie kłamstwo?. Jak przyjąć do wiadomości że Królestwo Niebieskie to jedno wielkie kłamstwo, co z życiem wiecznym po śmierci?. Co z Jezusem, Bogiem?. Całe chrześcijaństwo jest u skaju upadku, pojawiają się samobójstwa, w kościołach brakuje wiernych, masowe ataki na księży. Już nic nie jest takie samo. Książka cały czas trzyma nas w napięciu, targa naszymi uczuciami, zmuszając do zadawania pytań na które prędzej czy później otrzymamy odpowiedź. 

Jeżeli chodzi o bohaterów, autor wykonał kawał dobrej roboty o czym wspomniałam wcześniej. Każda postać jest dokładnie przemyślana i co najważniejsze autentyczna. Nie ma mowy o przerysowaniach co jest bardzo ważne bo czytelnik szybko wyczuje fałsz. Każdy bohater ma swoją rolę do odegrania w której się sprawdza w 100 %. Wszystkie postacie są także pierwszoplanowe, Paul napisał tak aby każda postać miała swoje pięć minut w tej powieści. Co wyszło mu na dobre bo nie nudzimy się z jednym podstawowych bohaterem tylko mamy ich bardzo dużo, każda indywidualna oraz zaskakująca. I o dziwo żadna irytująca. Bardzo zżyłam się ze wszystkimi bohaterami, byli idealni, rzadko w książkach zdarza się żeby wszystkie postaci były idealne dopracowane. Paulowi się udało. Autor porusza także przeszłość bohaterów dzięki czemu możemy się dowiedzieć o nich jeszcze więcej, co dla mnie jest plusem. Uwielbiam wiedzieć dużo o bohaterach z którymi się stykam w powieściach. Do moich ulubionych bohaterów należą : Jonathan Weber, Shannon i Austin Jennings oraz Clive Brampton. Jonathan ujął mnie swoją wrażliwością i historią, Shannon całą swoją osobą - delikatna ale jednak twarda, uwielbiam takie połączenia. A dlaczego Austin? Przekonajcie się sami sięgając po książkę. Clive, też mnie ujął swoją osobą. Tak powtórzę to jeszcze raz, kawał dobrej roboty, chylę czoła.

Wkradamy się także w świat fałszu. Kiedy wykopaliska w Rama stawiają cały świat na nogi, nic już nie jest takie samo. Każdy podejrzewa siebie, w końcu jak to możliwe że jedna z najpotężniejszych religii na świecie   żyła w jednym wielkim kłamstwie. I ciało Jezusa Chrystusa spoczywało sobie spokojnie w sarkofagu , kiedy chrześcijanie modlili się gorliwie o przebaczenie na grzechy i szansę na zbawienie. '' Ślad życia, ślad śmierci '' mocno chwieje wiarą, czytelnik sam się gubi w tym czy wierzyć czy nie. Przecież jest dużo dowodów że Królestwo Niebieskie istnieje, a jednak. Książka pokazuje nam że istnieje także dużo dowodów na to że Chrześcijaństwo to jedno wielkie kłamstwo. Więcej nie będę wam zdradzała, przeczytacie sami. 

'' Ślad życia, ślad śmierci '' to powieść która mocno wyryła sobie miejsce w moim sercu. Jest inna, wyjątkowa od tych wszystkich książek które możemy spotkać. Kto by pomyślał że powstanie książka która nie jest o tematyce fantastycznej a zawładnie moim sercem. Polecam ją wszystkim tym którzy chcą się oderwać od rzeczywistości i przeżyć wspaniałą przygodę, pełną intryg, miłości, fałszu i nie tylko. To idealna powieść na letnie wieczory. Gwarantuję wam porcję pozytywnych wrażeń, a także chwile wzruszeń i gniewu. Książka idealnie gra nam na emocjach co autor idealnie wykorzystuje i od razu wzrasta ciśnienie +200. Jestem zadowolona że dano zapoznać mi się z serią '' Corpus delicti ''. Tak jak wspominałam to moja pierwsza i na pewno nie ostatnia przygoda z tą serią. Jeżeli skusicie się na '' Ślad (...) '' nie pożałujecie. To będzie dobra inwestycja i nie wyrzucicie pieniędzy w błoto. Gwarantuję wam to.


'' - Kocham Cię, Jon. Tak strasznie Cię kocham!.
- Ani ma'aritz otach - odparł, otaczając ją ramionami
- Co to znaczy?
- Kocham Cię. Po hebrajsku ''


10/10

9 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nigdy wcześniej o tej książce, ale bardzo mnie zaciekawiłaś swą recenzją i chętnie poznam ją bliżej, jak tylko się nadarzy okazja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie czytam tę książkę i muszę przyznać, że naprawdę mi się podoba! Na ten moment całkowicie zgadzam się z Twoją recenzją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I mnie książka bardzo się podobała. Jak masz chęć zapraszam do zapoznania się z moją recenzją "Śladu życia..." ):)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wczoraj skończyłam lekturę tej książki i muszę przyznać, że jest to naprawdę dobra i ciekawa pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W wolnym czasie na pewno przeczytam. Zachęciłaś mnie do tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie właśnie pojawiła się recenzja tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo wysoka ocena, a ja bardzo lubię archeologię, tak więc to chyba coś dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam i mnie bardzo się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń