niedziela, 25 grudnia 2011

Dan Brown - Zwodniczy Punkt


Na początku chciałam was ostrzec abyście nie przerazili się 133 roździałami w owej książce jak zrobiłam to Ja. Zaczęłam ją czytać z nudów na jednej z lekcji w szkole. Nie miałam pojęcia że wpadnę po uszy, zrobiłabym błąd nie dodając do swojej listy ulubionych pisarzy właśnie Dan'a Brown'a to na pewno nie ostatnia przygoda z tym autorem. Pisze tak doskonale że nawet nie masz pojęcia kiedy właśnie mijasz setny roździał.

W tej książce autor, zaprasza nas na odległą podróż po Arktyce oraz pokazuje zjawisko brutalnej walki politycznej, wiele nieczystych zagrań na Biały Dom podczas kampanii prezydenckiej w Stanach Zjednoczonych. Z każdą  kartką fabuła staje się łatwa do przewidzenia, jednakże autor wciąga czytelnika kolejnymi roździałami czasem prowadząc do rozczarowania.

Jeżeli chodzi o bohaterów, to po prostu nie mam słów, są doskonali pod każdym względem. Kłaniam się w tym miejscu autorowi. Każda z postaci jest niezwykła i każda ma swoją własną etykietkę. Czytając tę książkę czułam w jakimś stopniu powiązanie z każdą z nich. I najważniejsze jest to że nie wszystkie są przesłodzone, są wybitne czarne charaktery. Autor także doskonale stwarzał pozory, niektóre postaci które wydawały się dobre, nabrały naszego zaufania potem okazywały się zepsute do szpiku kości. Zdecydowanie do moich ulubionych postaci należała Rachel Sexton - tak, tak główna bohaterka.. oraz przyjaciele Michael i Corky ( czytając każdy roździał z nimi w roli głównej widziałam głównych bohaterów Nie Ma To Jak Hotel) prawie przez cały czas się śmiałam. Jeżeli chodzi o czarne charakery to zdecydowanie Marjorie Tench , była ona starszym doradcą prezydenta. Byłam pod wrażeniem jej tych wszystkich intryg, zagrań, szantaży, wszystko zawsze musiało być dopięte na ostatni guzik. 

Wracając do książki. Naprawdę chylę czoło przed autorem. Wymyślił banalną historię ale do samego końca owianą tajemnicą. Kiedy wreszcie myślimy ''bingo'' okazuje się że wcale nie. Z każdym roździałem jest coraz ciekawej. Tak naprawdę najważniejsze wątki w tej książce dotyczą właśnie polityki i politycznych intryg. Założę się że każdy kto przeczyta tę książkę będzie zdziwiony do czego posuwają się politycy żeby tylko wygrać. Dla wygranej potrafią nawet ściągnąć śmierć na swoich bliskich.  Serdecznie polecam tę książkę wszystkim którzy chcą odpocząć od fantastyki lub mają ochotę na coś ''nowego''.
10/10

10 komentarzy:

  1. Bardzo fajny blog :)
    Podziwiam Cię za to, ze chce Ci się tyle pisać recenzji o ksiązkach :D

    Obserwuję i liczę na rewanż
    Zapraszam
    www.agrafka123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Browna czytałam tylko i li 'Kod Da Vinci'. Ale nadrobię to!

    OdpowiedzUsuń
  3. Po recenzji czuję się w pełni zachęcona. Z chęcią przeczytam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę musiała sięgnąć po tą pozycję :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam dwie książki Browna, a mianowicie 'Kod Leonarda da Vinci' i 'Anioły i demony'. Podobały mi się pół na pół, ponieważ Brown za bardzo według mnie skupia się na obszernych opisach. Wieczna zmiana narracji też nie pomaga. Za tę może chwycę w chwili wolnego czasu, ale nie spodziewam się po niej fajerwerków.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam do obserwowania mojego bloga ;)

    mademoiselle-kate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tego autora. Efektem tego jest nieprzeczytanie żadnej z jego książek. Jednak po Twojej recenzji postaram się to zmienic.

    OdpowiedzUsuń
  8. Recenzja jest bardzo obiektywną formą wyrażenia Twojego zdania. Nie brakuje w niej wyszukanych słów, które na pewno zachęcą do przeczytania. Ja osobiście już czytałem tę książkę, i też miło ją wspominam. To ta, z tych książek, dla której szybko można stracić głowę. Pozdrawiam i czekam na kolejne recenzje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety w mojej ocenia ta powieść jest jedną wielką wpadką. Głównie pod względem wiedzy, ale nie tylko. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń